poniedziałek, 8 czerwca 2020

Podsumowanie konkursu „I Ty możesz zostać Książkowym Molem”

kl. IV-V

I miejsce:
  • J.Hańderek
  • N.Karla
  • D.Magnes
  • A.Ogórek
  • J.Przepiórka
II miejsce:
  • W.Stroński
  • D.Wierciński
III miejsce:
  • S.Strypling
  • M.Tokarz
  • P.Bąk

kl. VI-VIII

I miejsce:
  • M.Karla
  • A.Kosińska
II miejsce
  • M.Więcławek
III miejsce
  • Z.Jakubiec
wyróżnienia: 
  • F.Przepiórka
  • J.Mędrek
  • K.Kwaśny

Gratuluję!!!😁🎈🎈🎈

środa, 25 marca 2020

Marcin Szczygielski „Klątwa dziewiątych urodzin” – wyniki konkursu:


Przykładowe listy:

Bielsko-Biała, 20.03.2020r.

Cześć Krzysiu!

            Dawno do Ciebie nie pisałem, ale postanowiłem to dzisiaj nadrobić.
Kiedy ostatnio się widzieliśmy, zacząłem właśnie czytać nową książkę. Bardzo mi się spodobała i pomyślałem, że napiszę do Ciebie i spróbuję zachęcić Cię do jej przeczytania.
            Autorem „Klątwy dziewiątych urodzin” jest Marcin Szczygielski. Jak na pewno pamiętasz, bardzo lubię tego pisarza i muszę przyznać, że i tym razem się na nim nie zawiodłem. Powieść, o której piszę, jest wciągająca od pierwszych stron. Mogę nawet powiedzieć, że jest bardzo na czasie.
Historia rozpoczyna się od tego, że Maja, czyli główna bohaterka i jej rodzina nie mogą wychodzić z domu, bo na zewnątrz wiatr wieje z tak ogromną siłą, że ludzie nie są w stanie chodzić po ulicach. Żeby wyjść po zakupy, trzeba mieć przy sobie balast z cegieł, a lekcje zamiast w szkole, odbywają się przez internet. Przypomina mi to trochę dzisiejszą sytuację, kiedy to wszyscy siedzimy w domu i nie wolno nam nigdzie wychodzić.
            Akcja tej powieści dzieje się w Warszawie. Do mieszkania rodziców Majki przyjeżdżają ciabcia i Monterowa, a razem z nimi sakwojaż oraz kot i niesamowita Foksi. Obie tłumaczą swoje nagłe odwiedziny tym, że przyjechały na urodziny Mai. Z tym tylko, że urodziny będą dopiero za tydzień. One muszą jednak zdradzić Majce tajemnicę, która dotyczy kobiet w ich rodzinie, a czas nagli. 
            To właśnie wokół tej tajemnicy, toczy się cała akcja. Otóż dziewczynka musi w ciągu tygodnia odnaleźć swoją prapraprababcię. Jeśli tego nie zrobi, zmieni się całe jej życie i nie będzie już posiadała swoich czarodziejskich mocy. Tak właśnie było z jej mamą, która później nie rozumiała już nigdy nawet kociej mowy. Maja obiecała sobie, że z nią tak nie będzie, ponieważ oznaczałoby to, że nie pamiętałaby ani Zdradliwych Lilii, ani magicznego ogrodu, ani języka zwierząt. Zostałaby pozbawiona całej magii.
            Jak sam widzisz Krzysiu, już od pierwszych stron książka jest niezwykle wciągająca. A to dopiero początek. Żeby odnaleźć Ninę, dziewczynka musi odnaleźć gdzieś w Warszawie czwartą cegłę na lewo od kolumny, siódmą od dołu. Cegła ta służyła do odbudowy zniszczonego miasta.
W tej specyficznej misji Majce mają pomóc znane warszawskie legendy. I tak bohaterka spotka się ze Złotym Kaczorem, który złości się na wszystkich, że opowieści o nim są przekłamane. Następnie Majka spotyka syrenę Katarzynę, która zbiera wszystkie możliwe śmieci, jest bardzo niezadowolona ze swojego wyglądu i jest nieszczęśliwie zakochana. Na szczęście ciabci, Monterowej i Majce udaje się jej pomóc przywrócić szczupłą figurę przy pomocy Zdradliwych Lilii.  
W pewnym momencie Majka trafia do domu towarowego Warsa i Sawy, a oni naprowadzają ją na trop „gnata”, który pomoże jej rozwiązać zagmatwaną zagadkę. Niestety to nie koniec jej wędrówki. Gnata pilnuje skarbnik Bolek, który nie jest łatwym przeciwnikiem, ale jego zauroczenie Monterową bardzo pomaga głównej bohaterce. Od niego dowiadują się, że szukały Kolumny Zygmunta...
            Jak sam widzisz, akcja tej powieści toczy się bardzo szybko. Mnie bardzo podobały się dialogi, napisane w bardzo zabawny i humorystyczny sposób. Nie chcę pisać więcej, bo musiałbym zdradzić Ci zakończenie książki, a wtedy nie byłaby już dla Ciebie taka ciekawa.
Mam nadzieję, że zachęciłem Cię do przeczytania tej niezwykłej lektury.

                                                                                              Pozdrawiam Cię mocno
                                                                                  Julian

PS. Napisz do mnie proszę, jeśli książka Ci się spodoba.

Julian Hańderek


                                                       Bielsko-Biała, 20.03.2020 r.
Cześć Asiu!
Na wstępie mego listu pragnę Cię gorąco pozdrowić. Piszę do Ciebie, ponieważ jakiś czas temu dostałam od mamy książkę Marcina Szczygielskiego, pt.: "Klątwa dziewiątych urodzin". Właśnie skończyłam ją czytać i zabrałam się za pisanie listu do Ciebie. Chcę napisać Ci parę zdań na jej temat, aby zachęcić Cię do przeczytania jej. Jak już to zrobisz to przy naszym kolejnym spotkaniu miałybyśmy o czym rozmawiać.
     Książka ta opowiada o dziewczynce, która ma na imię Maja. Mieszka ona w Warszawie z rodzicami i malutką siostrzyczką Alicją. Tydzień przed swoimi dziewiątymi urodzinami przyjeżdżają do niej ciabcia i Monterowa, które mówią jej o tym, że jeżeli do swoich urodzin nie wyjaśni zniknięcia Niny, swojej praprababci, to straci wspomnienia ze swoich magicznych doświadczeń i nigdy już nie będzie mogła zostać czarownicą. Zaczyna się tu walka z czasem i ogromna przygoda naszej bohaterki. Musi ona odnaleźć cegłę, która po wojnie przywędrowała do odbudowywanej Warszawy ze Szczecina. W poszukiwaniach pomagają jej ciabcia, Monterowa, mówiący kot i wiewórka Foksi. Mają mnóstwo czasu, ponieważ nad Warszawą szaleje wichura i lekcje w szkole są odwołane. Maja bardzo pragnie rozwiązać zagadkę. Odnajduje i poznaje wiele ciekawych stworzeń. Lilecznika, który wszystkich obgaduje, Złotą kaczkę, która kieruje je do Syrenki. Ta znowu po odchudzeniu jej przez Zdradliwe Lilie odsyła je do Warsa i Sawy. Wars i Sawa informują Maje, że informacje o cegle może udzielić im Bieda, która jest zamknięta w gnacie i zakopana pod ziemią. Przy gnacie czuwa Bolek, skarbnik, który zakochuje się w Monterowej...
     Nie będę Ci dokładnie opisywała jak zakończy się książka. Czy Nina się odnajdzie i zostanie czarownicą? Kim naprawdę jest Foksi? I czy Monterowa pójdzie na spotkanie z Bolkiem? Oraz czy wichura się uspokoi? Proszę, przeczytaj sama, a gdy się spotkamy to wymienimy się spostrzeżeniami na temat tej książki. Mam nadzieję, że chociaż trochę Cię zachęciłam do przeczytania jej.  
                                                                                                                                                                                                                 Twoja kuzynka                                                                                                                                                                                                                                  Janina

 PS. Pozdrów ode mnie rodziców i Dorotkę.                                                                          
Janina Przepiórka


Bielsko-Biała, 17.03.2020

Cześć Tomku!
       Dowiedziałem się niedawno, że leżysz w szpitalu i bardzo Ci się tam nudzi. Chciałbym zachęcić Cię do przeczytania niezwykle ciekawej książki pod tytułem ,,Klątwa dziewiątych urodzin", której autorem jest Marcin Szczygielski.
Ta historia opowiada o poszukiwaniu niezwykłej cegły, na której znajdują się wskazówki mające pomóc w rozwiązaniu zagadki zniknięcia dziewczyny o imieniu Nina. Odnaleźć ma ją Maja, która posiada magiczne zdolności, ale utraci je, gdy skończy dziewięć lat. Ma ona niespełna tydzień, aby rozwiązać tą zagadkę. Przed dziewczynką szukały Niny już wszystkie przedstawicielki z jej rodziny, ale żadnej się to nie udało. Majce w poszukiwaniach cegły pomagają ciabcia Pola i Lilka Monterowa, które specjalnie przyjechały do Warszawy ze Szczecina, aby poinformować dziewczynę o przekleństwie rzuconym na rodzinę przez ich zaginioną siostrę Ninę. Znalezienie tej konkretnej cegły w tak ogromnym mieście i podczas szalejącej wichury wydaje się być niemożliwe, a jednak śledztwo posuwa się sprawnie. Ze względu na paraliż miasta spowodowany wiatrem, dziewczynka nie musi chodzić do szkoły , bo zostały one zamknięte, a lekcje odbywają się przez internet za pośrednictwem Skype'a. Z domu mogą wychodzić dorośli, którzy muszą wkładać sobie do kieszeni cegły, żeby ich nie porwało, tak jak przydarzyło się to pani Eugenii Kuropatwie, która poszła wypożyczyć siedemnasty tom sagi ,,Zaraza miłości", aby dowiedzieć się jak potoczą się losy jej głównej bohaterki Halucyny de Maligne. Powiem Ci Tomku, że autorką tej książki, od której uzależniła się większość ludzi w stolicy, a nawet Monterowa, okazała się być sąsiadka Majki, ale nie napiszę która. Mogę Ci jeszcze zdradzić, że w książce jest dużo postaci z legend warszawskich, ale są one bardzo odmienione. Na pewno nie spodziewałbyś się, że syrenka warszawska ma nadwagę, a na imię jej Katarzyna. Gromadzi ona też śmieci, a żywi się domowymi przetworami ze słoików, które podkrada tak zwanym ,,słoikom". Wars i Sawa natomiast prowadzą świetnie działający dom handlowy i żyją w luksusie. Najbardziej jednak podobał mi się rozdział, w którym Maja wraz z ciabcią, Lilką, kotem oraz wiewiórką Foksi wyruszyła na poszukiwania złotej kaczki, która okazała się być kaczorem, bardzo zdenerwowanym, że opowieść o nim roi się od nieścisłości i przekłamań. Uśmiejesz się także czytając rozmowę z piszczącą w gnacie wszechwiedzącą nadwiślańską Biedą. 
       Muszę Ci jeszcze powiedzieć, że ciabcia i Monterowa miały ze sobą tajemniczy sakwojaż, z którego do mieszkania dziewczynki przyszedł kot i wiewiórka Foksi, która uważała się za lisicę i uwielbiała czasopisma ,,Viva". Maja oczywiście mogła z nimi rozmawiać. Dzięki Foksi i nie tylko ta książka jest bardzo zabawna. Niesamowity jest również sakwojaż, czyli torba, w której ciabcia zabrała do mieszkania w Warszawie swój ogród ze Szczecina. Musiała tam codziennie wchodzić, żeby wszystkiego doglądać i podlewać Zdradliwe Lilie.
       Nie zdradzę Ci, czy Mai uda się odnaleźć cegłę i dowiedzieć się, gdzie jest jej praprapra...prababka Nina, bo zepsułbym Ci całą radość czytania. Jeśli jednak nie uda jej się tego dokonać, to w dniu swoich dziewiątych urodzin dziewczyna nie tylko straci swoje moce, ale także zapomni o wszystkich magicznych wydarzeniach, które jej się przytrafiły, a misję odnalezienia zagubionej czarownicy Niny odziedziczy jej mała siostra Alicja, gdy osiągnie wiek Majki.
       Mam nadzieję Tomku, że zachęciłem Cię do przeczytania ,,Klątwy dziewiątych urodzin" i nie zdradziłem zbyt wielu szczegółów. Razem z listem przesyłam Ci książkę.
                                                                                                                                                      Pozdrawiam Cię serdecznie
                                                                                                                                                                                                                                                                                    Nikodem
PS. Wracaj szybko do zdrowia i pozdrów rodziców.

Nikodem Karla


Punktacja:



Imię i nazwisko

Ilość punktów
(książka nr 3 - maks. 10 p.)

Ilość punktów za wszystkie zadania
Paulina Bąk
8,5
28,5
Adrianna Białczak
-
11
Julian Hańderek
10
31
Nikodem Karla
10
31
Danuta Magnes
10
31
Aleksandra Ogórek
10
31
Janina Przepiórka
10
31
Wiktor Stroński
10
30
Szymon Strypling
9
29
Maciej Tokarz
9
29
Dawid Wierciński
10
30

                                  




środa, 18 marca 2020

Książka nr 3 - wyniki konkursu

Cornelia Funke Atramentowe serce

Przykładowe listy:

Szanowna Pani!
Ostatnio przeczytałam dość interesującą książkę - ,,Atramentowe serce" autorstwa Cornelii Funke. Lektura bardzo mi sie spodobała i myślę, że byłaby świetna do omówienia na najbliższych lekcjach języka polskiego. Powieść opisuje historię dziewczynki niewiele młodszej od nas - Meggie i jej taty - Mo Folcharta. Oboje (choć dziewczynka na początku o tym nie wie) mają dar wyczytywania z, oraz wczytywani do książek różnych postaci. Tata Meggie zostaje porwany, a dziewczyna, razem ze swoją ciocią i Smolipaluchem (wyczytanym przez Mo z powieści ,,Atramentowe serce"), wyrusza na poszukiwania ojca. W międzyczasie cel ich podróży się zmienia, muszą uratować świat przed Cieniem oraz uwolnić mamę Meggie od Capicorna (antagonisty wyczytanego z książki). Mimo kilku niepowodzeń, dobro wygrywa, a rodzina może w końcu żyć szczęśliwie. 
Motyw pozytywnego zakończenia pojawia się w większości lektur szkolnych. Podobieństwo możemy znaleźć również w tym, że zło, mimo początkowej przewagi, zostało pokonane. Podobnie kończy się ,,Balladyna" Juliusza Słowackiego. Pomimo że jest ona tragedią, główna zła postać pod koniec książki umiera. W ,,Atramentowym sercu" możemy zauważyć przemianę niektórych bohaterów. Smolipaluch wyjeżdża z Meggie i Elinor (ciocią dziewczynki) mając w planach zdradzenie ich na rzecz Capicorna. Po zrozumieniu, że nie uzyska od niego pomocy, postanawia pomóc rodzinie Folchart'ów. W trakcie opowieści zmienia się charakter Meggie - dziewczynka staje się odważna i samodzielna, a Mo uczy się, że tajemnice nie zawsze są pomocne. Postacią z lektury obowiązkowej, która przeszła przemianę jest np. Jacek Soplica z ,,Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza. W trakcie omawiania książki można nawiązać do innych lektur. Takie zachowanie pomoże uczniom na egazminie. Gdy będą musieli odnieść się nie tylko do lektury obowiązkowej, ale i do innej przeczytanej książki, mają możliwość odwołania się do podobieństw między ,,Atramentowym sercem", a dziełami wielkich Polaków. 
Oprócz, opisanych wyżej podobieństw, książka zawiera rzeczy, które (w pozytywny sposób) różnią się od lektur omawianych w szkole. W 8 klasie (oprócz ,,Małego Księcia") czytamy opisy dawnych czasów (,,Quo vadis", ,,Pan Tadeusz"), więc ,,Atramentowe serce" jest od tego miłą ,,odskocznią". Znajdujemy w nim zarówno elementy z czasów współczesnych (takie, jak samochody), jak i typowe nawiązania do przeszłości (Smolipalucha, który jest połykaczem ognia, znanym ze średniowiecza). Książka została napisana przystępnym językiem, którego w większości sami używamy. Jest to kolejny element, który pomoże uczniom na egzaminie. Czytając powieść zapamiętuje się różne zwroty i sformuowania, które można wykorzystać, pisząc opowiadanie. 
,,Atramentowe serce" jest książką, która uczy, że nie warto się poddawać. Zawsze trzeba dążyć do celu, mimo niepowodzeń. Lektura pokazuje również, jak ważne i ,,magiczne" są książki. Potwierdza to cytat: ,,Książki kochają każdego, kto je otwiera, dając mu poczucie bezpieczeństwa i przyjaźni, niczego w zamian nie żądając. Książki nigdy nie odchodzą, nawet wtedy, gdy się je źle traktuje". Powieść zawiera sporo innych, mądrych stwierdzeń dotyczących książek. 
Moim zadaniem warto omawiać ,,Atramentowe serce" na lekcjach języka polskiego. Lektura jest bardzo ciekawa i uczy szacunku do książek. Może również pomóc w przygotowaniach do egzaminu ósmoklasisty. Jestem pewna, że ta powieść spodoba się zarówno Pani, jak i moim rówieśnikom, którzy będą aktywnie uczestniczyć w jej omawianiu. 
Z poważaniem 

Angelika Kosińska


Szanowna Pani,

ostatnio przeczytałam bardzo ciekawą książkę zatytułowaną ,,Atramentowe serce” niemieckiej pisarki Cornelii Funke. Jest to pierwszy tom trylogii fantastycznej o Atramentowym świecie. Według mnie jest to świetna książka, którą można by omówić na lekcji języka polskiego jako lekturę.
Dwunastoletnia Meggie mieszka razem ze swoim ojcem Mortimerem Folchartem, którego w skrócie nazywa Mo w wynajętym domu. Jej ojciec kochał książki (był introligatorem) i tą miłość zaszczepił także w swojej córce. Miał niezwykły dar „wyciągania” z książek różnych rzeczy i postaci. Kiedy Meggie miała 3 lata jej mama zniknęła w tajemniczych okolicznościach – było to w czasie czytania na głos książki przez Mo. Jednak Meggie nic o tym nie wiedziała i nie rozumiała czemu tata kupuje jej wiele książek, jednak nigdy nie chciał ich czytać na głos. Dar „wyczytywania” postaci z książek oraz wysyłania ludzi do tajemniczego świata staje się początkiem niesamowitej historii.  Pewnego dnia w ich domu pojawia się tajemniczy człowiek imieniem Smolipaluch i wydarzenia nabierają tempa. Mo jest w posiadaniu książki „Atramentowe serce”, a jest ktoś komu zależy na zniszczeniu wszystkich egzemplarzy tej powieści to Capricorn. On także został wyrwany ze swego świata przez Mo, ale za nic w świecie nie chce tam wracać. Zrobi wszystko, aby uniemożliwić odesłanie go z powrotem.
Poznajemy ciotkę Meggi Elinor, której wielką miłością są książki i posiada ich imponującą kolekcję. Podwładny Capricorna, Basta porywa Meggie i autora książki, Fenogila. W tym czasie dziewczynka odkrywa, że odziedziczyła talent po ojcu, ponieważ podczas czytania ,,Piotrusia Pana’’ wyczytuje Dzwoneczka. Kiedy dowiaduje się o tym Capricorn, rozkazuje przywołać jej Cień – najgorszego złoczyńcę. Planuje zabić Smolipalucha i zamkniętą z nim kobietę. Fenogilo planuje napisać książkę od początku, modyfikując postać Cienia, tak by Capricorn nie mógł mu rozkazywać. Po przeczytaniu nowej wersji, Cień zabija Capricorna, a Meggie z rodzinąi przyjaciółmi ucieka. 
Książka ma prawie 500 stron, ale ilość niech nie przeraża, bo tu ważniejsza jest jakość czyli treść, a ta jest niesamowita. Szczególnie dla tych czytelników, którzy lubią książki fantasy. 
Książka jest bardzo ciekawa, pełna fantazji i przygód, przez co nie można się od niej oderwać. Kto zdecyduje się na poznanie przygód Meggie, jej ojca Mo czy wspaniałej postaci jaką jest Smolipaluch (autorka książki miała świetny pomysł na tą postać) ten poczuje, że książka ta trzyma w napięciu, a dzięki niej pozna na czym polega prawdziwa przyjaźń, a także przeżyje chwile grozy. Książka napisana dla młodzieży choć według mnie i dorośli mogliby przeczytać „Atramentowe serce”.
Uważam, że to właśnie uczniowie powinni dobierać sobie kanon lektur i wraz z nauczycielem analizować, które z wybranych pozycji są ciekawe, inspirujące i wciągające młodego czytelnika w świat literatury. Czasy nie sprzyjają czytelnictwu, zwłaszcza wśród uczniów i według mnie to właśnie czas szkolny decyduje czy będziemy czytać jako dorośli. Szczerze nie wszystkie lektury, które przerabiamy są dla nas atrakcyjne i zachęcają do czytania.  Według mnie „Atramentowe serce” jest taką książką, która mogłaby zachęcić uczniów do częstszego odwiedzania bibliotek czy księgarni. Warto wspomnieć, że książka doczekała się ekranizacji w 2008 roku.
Liczę, że zachęciłam Panią do przeczytania i omówienia tej książki z uczniami. 

Z wyrazami szacunku
Zofia Jakubiec


Punktacja

Imię i nazwisko
Ilość punktów
(książka nr 3 -
maks. 20 p.)
Ilość punktów za wszystkie zadania
Natalia Kulińska
-
17
Oliwia Pastuszczak
-
19,5
Paulina Pomorska
-
34
Marta Więcławek
18
58
Mikołaj Karla
20
60
Jonatan Mędrek
15
50
Mateusz Białczak
16
30
Agata Bury
15
35
Zofia Jakubiec
20
55,5
Angelika Kosińska
20
60
Kinga Kwaśny
15
49
Filip Przepiórka
15
53
Anastazja Siuda
15
34


Podsumowanie konkursu „I Ty możesz zostać Książkowym Molem”

kl. IV-V I miejsce: J.Hańderek N.Karla D.Magnes A.Ogórek J.Przepiórka II miejsce: W.Stroński D.Wierciński III m...